Nie narzekam

with Brak komentarzy

Owszem, zdarza mi się narzekać. Na pewne aspekty mojego życia nawet często. Zdaje mi się, że w narzekaniu jest pewna przyjemność. Przyjemność płynąca z poczucia wyższości. Cóż – najczęściej narzekam na „zewnętrze” – kogoś lub okoliczności. Bo to on / ona / oni są źli, głupi, aroganccy itp. Osądzam, wydaję wyrok – więc jestem „lepsza”. Ale to i tak nic nie zmienia. A nawet odbiera. Oddaję bowiem moc tym „innym”, którzy w tak „podły” sposób wpływają na moje życie. Tym samym odbieram sobie możliwość wyboru, działania. Dlatego narzekanie jest toksyczne. Odbiera podmiotowość, czyni przedmiotem – czyichś działań bądź zaniechań. Nie chcę być przedmiotem. Nie chcę pławić się w toksycznych myślach. Harv Ecker powiedział: „myśli tworzą emocje, emocje tworzą działania, działania tworzą nawyki”. Zatem – złe (szkodliwe) myśli to złe emocje, to niewłaściwe działania… to złe owoce.

Stąd decyzja i zadanie na ten tydzień i kolejne – nie narzekam. Stop. Nie obwiniam innych, nie przenoszę na nich odpowiedzialności. Będę czujna i uważna na to, aby nie wpadać w zwyczajową „koleinę” narzekania. Ciekawa jestem, jak wpłynie to na moje samopoczucie. Czy coś się zmieni w moim życiu?

A w Twoim życiu? Co zmieni się w Twoim życiu jeśli przestaniesz narzekać? Spróbuj!