Myśli które szkodzą

with Brak komentarzy

Warto poszerzać horyzonty, czytać, słuchać mądrych ludzi – to truizm, lecz w gonitwie codzienności często brakuje czasu na zatrzymanie się i zaczerpnięcie inspiracji… i zapominamy o tym, goniąc jak pies własny ogon… Ostatnio zainteresował mnie wykład Anety Murakowskiej z konferencji Myśleć jak Milionerzy (jako uczestniczka warszawskiej edycji mam dostęp do nagrań z edycji z innych miast:) Wystąpienie było bardzo ciekawe i inspirujące, poruszało wiele wątków, jednak do tego wpisu wybrałam jeden, który łączy się z emocjami, kierunkiem myślenia, przekonaniami.

Czy nie zdarzyło Ci się bojkotować własnych pomysłów lub potrzeb? Na przykład pragnienia zmiany pracy, założenia firmy  lub realizacji wielkiego marzenia? Pojawia się pomysł (radość, entuzjazm), ale zaraz za nim „leci” seria racjonalizacji „nie, to się nie uda”, „no niby praca nie jest super, ale przecież mam comiesięczny dochód, co będę ryzykować”, „Własna firma? Niby fajnie, ale zje mnie ZUS i podatki” itd., itp. (i entuzjazm siada, czarne myśli zupełnie go przepłoszyły).

Aneta Murakowska mówiła na wykładzie o Carlu Simontonie – twórcy racjonalnej terapii zachowań. Miał on do czynienia z pacjentami onkologicznymi, którzy nie reagowali na leczenie w takim stopniu, jak spodziewali się lekarze. Okazało się, że przyczyną jest negatywne nastawienie pacjentów i przekonanie, że terapia okaże się nieskuteczna (myślenie straceńcze lub kontrfaktyczne typu „gdybym wtedy… to teraz…”). Simonton opracował program terapeutyczny, którego wdrożenie znacznie podniosło rezultaty leczenia i jakość życia pacjentów. Elementem tego programu jest zestaw pięciu pytań, które również i my możemy zastosować w naszej codzienności i zmaganiach.

Przykład: W sytuacji gdy chodzi mi po głowie pomysł udziału w kursie publicznego przemawiania, ale oznaczałoby  to dla mnie wyjście ze strefy komfortu, może pojawić się myśl: „ja i publiczne przemawianie? to się nie łączy”(lub „nie uda się, nie warto próbować”). Zatem przepuszczam ją przez „maszynkę pytań” opracowaną przez Simontona:

1. Czy ta myśl jest oparta na faktach? – nie, kilka razy przemawiałam do mniejszej lub większej grupy i nie było źle

2. Czy ta myśl chroni moje życie i zdrowie? – nie, przecież nawet jak na początku przemawianie nie pójdzie mi dobrze, to nie umrę od tego;)

3. Czy ta myśl pomaga mi osiągać bliższe lub dalsze cele? – nie, wręcz przeciwnie – stoi na przeszkodzie do ich osiągnięcia

4. Czy ta myśl pomaga mi rozwiązać wewnętrzne lub zewnętrzne konflikty? – nie, nadal pozostaję w „rozdarciu” pomiędzy pomysłem a realizacją, nawet jak nie podejmę się realizacji (udziału w kursie)

5. Czy ta myśl pomaga mi czuć się tak jak chciałbym się czuć? – nie – jeśli skończę kurs i nauczę się publicznie przemawiać, wzrośnie moje poczucie sprawczości i kompetencji i będę czuć się o wiele lepiej.

Jeśli mamy przynajmniej 3 odpowiedzi negatywne to oznacza, że myśl nie jest konstruktywna i nie ma co sobie nią zaprzątać głowy.

Jak dla mnie – ciekawa technika i będę ją stosować.