Kaizen – dobre zmiany dzięki małym krokom

with 2 komentarze

Chcę się z Wami dziś podzielić opowieścią o kaizen i sposobami na to, jak efektywnie wprowadzać zmiany do swojego życia. Kaizen to w języku japońskim dosłownie „dobra zmiana”; jednak w kontekście zarządzania często rozumiane jest jako „nieustanny rozwój”; praktyki kaizen zyskały nawet miano filozofii kaizen. Metoda da została rozwinięta w USA podczas II wojny światowej. Konieczne było podwyższenie produkcji, lecz nie było zasobów do wprowadzenie radykalnych, gwałtownych zmian. Zastosowano zatem metodę małych kroków. Edward Deming uczył kierowników w fabrykach, że każdy – od pracownika na linii produkcyjnej do dyrektora – może zaproponować swój pomysł na ulepszenie procesu produkcji – nawet, jeśli to coś bardzo drobnego i z pozoru nieistotnego. Każda z tych propozycji była brana pod uwagę. Dzięki zastosowaniu takiego podejścia odnotowano znaczący wzrost produkcji. Metodę tą przeniesiono do Japonii po II wojnie światowej, aby podnieść jej gospodarkę z ruin. Tam też została rozwinięta.

[zainteresowanych odsyłam do: http://en.wikipedia.org/wiki/Kaizen – ciekawie opisane znaczenie słowa oraz historia rozwoju tej metody]

Co to oznacza dla nas? Otóż dowiedziono, że nasz mózg broni się przed wprowadzeniem dużych zmian. Duża zmiana odbierana jest jako zagrożenie, a rolą mózgu jest chronienie nas. Zrobi zatem wszystko, żeby zbojkotować / oddalić zagrożenie (znana każdemu „moc noworocznych postanowień;) Mózg pozwoli na wprowadzenie zmian, jeśli są tak drobne, że niemal niezauważalne.

Zatem nie wolno lekceważyć drobnych zmian – jeśli nie wprowadzisz drobnej zmiany, nie spełnisz wielkiego marzenia.

Jak wprowadzać zmiany?
1. Określ problem, cel lub marzenie
2. Wybierz rozwiązanie / drogę do jego spełnienia marzenia i podejmij działania
3. Oceń rezultaty

Ad. 2 – tu jest miejsce właśnie na te „małe kroczki”. Jeśli jednym z wielkich kroków do osiągnięcia celu\marzenia jest np. budowa strony internetowej, a samo to Cię przeraża (jest to za duży cel dla mózgu), rozpisz to na kolejne etapy / elementy i skup się na realizacji kolejno tych najmniejszych „porcji zadań”.

Ad. 3 tutaj z kolei ciesz się z osiągnięcia każdego z malutkich kroczków – taka „ewaluacja” umożliwia trzymanie się planu i motywuje do dalszego działania. Jeśli jesteś „na ścieżce działania” to odnotowywanie postępów dodatkowo doda Ci skrzydeł. Jeśli z jakiś powodów nie udało się wprowadzić założonych drobnych zmian w życie nie załamuj się – pytaj „dlaczego?” Być może w danym okresie coś było ważniejsze (np. opieka nad chorym dzieckiem), a może jest coś, co Cię rozprasza i warto dojść, co to jest? Albo żywisz jakieś wewnętrzne przekonanie, które blokuje Twoje działania?

10 zasad kaizen
1. Problemy stwarzają możliwości
2. Pytaj 5 razy „Dlaczego?” (Metoda 5 why) – świetny przykład na:http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_5_why
3. Bierz pomysły od wszystkich (pracowników, współpracowników, klientów….)
4. Myśl nad rozwiązaniami możliwymi do wdrożenia (skoncentruj się na tym, co masz, co możesz, potrafisz)
5. Odrzucaj ustalony stan rzeczy (lecz trzeba być świadomym, jaki jest stan rzeczy, dlaczego tak się dzieje)
6. Wymówki, że czegoś się nie da zrobić, są zbędne.
7. Wybieraj proste rozwiązania, nie czekając na te idealne (zrób to co możesz, jak umiesz).
8. Użyj sprytu zamiast pieniędzy.
9. Pomyłki koryguj na bieżąco.
10. Ulepszanie nie ma końca.

I jak Wam się podoba metoda „dobrej zmiany”? Mnie bardzo zainspirowała i zaintrygowała… Staram się wcielać ją w życie – na pewno łatwiej podejmować się realizacji małych zadań (byle systematycznie) niż rzucać się z „motyką na słońce”…