Marzenia i siła wyobraźni

Marzenia i siła wyobraźni

with 3 komentarze

Marzenia, bujanie w obłokach, myśli o niebieskich migdałach… Miło jest „odpłynąć” w świat fantazji – kto z nas zaprzeczy? Nawet ci, którzy mówią, że nie potrafią marzyć albo że szkoda na to czasu i tak na swój sposób „dają nura” w świat fantazji – zasiadając przed tv, kiedy akurat leci film fantastyczny, bajka czy film akcji („zabili go i uciekł” – to dopiero wytwór wybujałej wyobraźni!)

Marzenia nadają smak naszemu życiu i pozwalają oderwać się od rzeczywistości. Byle nie uciekać przed życiem w marzenia, gdyż „finał” nie będzie różowy – smutne, zmarnowane życie i gorzkie poczucie, że „mogło być tak pięknie”…

Jaką wartość zatem przynosi fantazjowanie oprócz miłej funkcji „czasoumilacza”? – Bardzo istotną – możesz wykorzystać je, aby wyobrazić sobie Twoją idealną przyszłość, „wyśnione życie” – takie, jakiego pragniesz. W tym sensie marzenia są odzwierciedleniem naszych potrzeb, odbiciem tęsknot naszej duszy.

Dzięki marzeniom i wyobraźni możesz „wyśnić” Twoją wizję – kim chcesz się stać, jakiego pragniesz otoczenia, pracy, ludzi wokół Ciebie itp. Warto poświęcić chwilę (lub parę chwil:) na to, aby zobaczyć pozwolić sobie „wyświetlić” ten obraz przed oczami, „wejść” w niego i poczuć wszystkimi zmysłami.

To, że wizja jest atrakcyjna (w końcu to „Twój produkt”, Twoje marzenia) i niemalże namacalna sprawia, że zaczynasz w nią wierzyć. Naprawdę chcesz, aby się spełniła! Następny krok to działanie – nawet małe kroki w kierunku realizacji marzeń, wykonywane regularnie potrafią doprowadzić do zmian. W ten sposób jesteś na najlepszej drodze do urzeczywistnienia marzeń:)

Jeśli nie wierzysz, że to możliwe, koniecznie obejrzyj wystąpienie Amy Purdy. Jeśli wierzysz, tym bardziej obejrzyj. Ja widziałam je kilka dni temu i wciąż jestem pod wrażeniem.

 

karnawal-blogowy-logo

Ten wpis bierze udział w Karnawale Blogowym Kobiet (http://karnawalblogowykobiet.pl/). Tematem #4 edycji, zaproponowanym przez Agnieszkę Grześków (http://AgnieszkaGrzeskow.pl/) są Marzenia. Więcej o tej edycji Karnawału znajdziesz tutaj

Chcesz tajny klucz do Biblioteki coachingowej? (ćwiczenia do pobrania)

A ponadto listy ode mnie co 2 tygodnie w Twojej skrzynce (więcej inspiracji i informacje "od kuchni")

Zero spamu. Twój mail jest tu bezpieczny

  • Dla mnie fantazjowanie to nie tylko czasoumilacz, chociaż jest fantastycznym środkiem nasennym i redukującym stres. Dla mnie marzenia to główny składnik „esencji życiowej” tej, która jest moim paliwem, moim źródłem mocy. Dzięki marzeniom mam entuzjazm, aby wyznaczać sobie cele i etapy ich realizacji. Dzięki entuzjazmowi zaś mam siłę, aby przetrwać także w chwile, gdy na mojej drodze pojawiają się przeszkody, które opóźniają realizację założonego planu. Dzięki marzeniom wiem, że niektóre potrzebują po prostu więcej czasu.

    • Anna

      Absolutnie się z Tobą zgadzam. Dla mnie także marzenia to „paliwo” życiowe i wyzwalacz entuzjazmu do działania. Jednak – jak sama piszesz – najpierw są marzenia, potem plan i działanie. Jednak gdy brak działania, to marzenia stają się tylko „czasoumilaczem” – przez chwilę jest miło, ale nic się nie dzieje, nic się nie zmienia. Taka sytuacja przypomina mi bajkę „dziewczynka z zapałkami”, która nie ma dobrego zakończenia…

  • Pingback: Agnieszka Grześków – Marzymy…()